Wśród wielu komentatorów wydarzeń politycznych pojawiło się złudzenie, że w Polsce zaczyna być ograniczana demokracja.
Nie wiem skąd to nagłe olśnienie.
To że mieliśmy w kraju dwie sprawiedliwości to było wiadomo od dawna. Jedną dla swoich drugą dla pozostałych.
Do dziś rodziny ofiary komunistycznych represji nie mogą uzyskać nawet namiastki sprawiedliwości, choćby tylko przez uznanie winy i pokazanie przestępców. Ciągnące się procesy stoczniowców 1970 r. wydarzeń w kopalni Wujek nie mówiąc o wielu zdarzeniach których ofiarą padli przeciwnicy władzy ludowej w czasie PRL-u i po ogłoszeniu stanu wojennego.
Z drugiej strony afera Rywina, afera hazardowa i cały szereg pomniejszych kryminalnych „wybryków” puszczane było płazem.
Ostre i bezwzględne sądy i prokuratura od dawna ścigały wrogi element stosując sprawdzone metody.
Jak nazwać to co spotkało europosła Jaka Kurskiego, któremu odebrano samochód za to, że powiedział to co myśli sam i wielu innych.
Zbigniewa Ziobro, który również nie myślał i mówił tak jak chciała mająca władzę ekipa partyjna i musiał zapłacić kwotę równą wartości mieszkania z czego drwił sobie Janusz Palikom proponując, że je odkupi.
Ostatni przykład Krzysztofa Wyszkowskiego, który musi z wyroku sądu przepraszać jakiegoś agenta, którego zasługi na tym polu są dobrze udokumentowane przez wybitnych historyków w poważnych publikacjach nie jest właściwie obecnie obowiązującą normą?
Należy się cieszyć, że wreszcie Polacy zaczynają mieć tego dość i głośno krzyczą
TAK NIE MOŻNA! Trzeba przywróci demokrację.

Pomimo starań pętla finansowa będzie się systematycznie zaciskać a rząd w rozpaczliwy sposób zacznie przerzucać swoje wydatki już nie tylko na firmy ale też na samorządy lokalne i wszelkie instytucje publiczne a ostatecznie na całe społeczeństwo.
Można się oczywiście zachwycać nad tym ile mądrych dzieł przeczytał Pan Jan Filip Staniłko i jak wielką z tego powodu mądrość posiadł tylko my nic z tego nie mamy
O zdrajcach z którymi patriotom nie wypada się zadawać, bełkocie sprzedajnych dziennikarzy i wierutnych głupcach
...kłamał nie może kłamać
Jak dotkliwa jest kara? Odczytanie nakazanego przez Sąd tekstu zajmuje ok. pół minuty. Koszt wyemitowania 30-sekundowego ogłoszenia w TVN w godz. 19:00-19:30, wg cennika na maj 2011 r., wynosi 55 000 zł. Tak więc samo oświadczenie w TVN to suma rzędu 100 tysięcy złotych. Dodajmy, iż Wyszkowski utrzymuje się z pisania felietonów, więc ma dochody „poniżej zdolności kredytowej". Dalszy przebieg wydarzeń można łatwo przewidzieć. Jeżeli Wyszkowski ogłoszeń nie da, prawdopodobnie wpierw zostanie skazany na grzywnę, potem na kolejną, przy czym kwoty mogą być rzędu dalszych dziesiątków tysięcy złotych. Następnym etapem będzie zajęcie majątku i dochodów przez komornika. Są to represje w stylu późnego stanu wojennego, kiedy to za druk ulotek zabierano „narzędzie przestępstwa" – samochód, którym je rozwożono, lub mieszkanie, w którym była drukarnia. (fragment tekstu z oświadczenia K.Wyszkowskiego)
Polska Demokracja Cyfrowa pokazuje prawdziwe insygnia władzy i obrony Ludu, na jasnej stronie demokracji.
Widoczna i sprawdzalna demokracja pisana ciągiem liczbowym nie może kłamać.
Niby władzę przejął lud, ale demokracja posiada dwie strony dobrą i złą. Do ciemnej strony demokracji wkroczyła elita Solidarności, więc z przewagą zła panuje nad jasną stroną. Tam zgodności honoru i godności naturalnie nie widać. Wygodnie jest nie wiedzieć, wygodnie jest iść spać"
Na jasnej stronie demokracji, jaskrawo widać hierarchię liczb a w niej Solidarność, kiedy duża liczba szanuje małą liczbę. Klepane o innej budowie demokracji wprowadza celowy chaos.
Pozdrawiam
Pozdrawiam. :)
Demokracja jest najbardziej znaczącym przykładem udziału obywateli w zbiorowym podejmowaniu decyzji w warunkach suwerennego bytu jednego Narodu. Insygnia Władzy Narodu są narzędziami demokracji i muszą pracować a nie być zamknięte w muzeum. Bez narzędzi, jasna strona demokracji nie może rządzić swoją ciemną stroną. Tytuł jest na czasie. Pozdrawiam (: